Oglądam z moją mamą, Polką-Katoliczką, fotki z mego umiłowanego Asyżu.
W którymś momencie trafiamy na taką:
- To wy powiesiliście tę flagę? - pyta matka
- Nie, tam wszędzie takie wiszą. Można je kupić na każdym stoisku z dewocjonaliami - mówię.
W ciszy, która zapadła, poczułam dziwną wibrację, zakołysała się herbata w szklance na biurku, zadrżały szyby w oknach...
Dopiero po chwili zrozumiałam skąd się wzięły te wstrząsy. To światopogląd mojej matki walił się w gruzy.
- To jest flaga pokoju - uratowałam ją.
 |
| Napis na fladze "Pace" - po italsku "Pokój". Przed Bazyliką św. Franciszka, Asyż |
Imagine there's no heaven -
śpiewał John Lennon.
Wyobraź sobie, że nie ma raju. Nic za co trzeba by zabijać bądź ginąć. Ponad nami tylko błękit.
Wyobraź sobie, że ludzie żyją razem w braterstwie, w jednym świecie, w pokoju, śpiewał marzyciel z Liverpoolu. Urodził się 800 lat po innym marzycielu, Biedaczynie z Asyżu, który całe życie głosił, że ludzie są braćmi niezależnie od różnic i że miłość wzajemna jest znacznie lepsza niż prowadzenie jakichkolwiek wojen.
Imagine no posessions - śpiewał Lennon. Francesco, brat mniejszy wszystkich, w swoim czasie również głosił, że najlepiej wyrzec się posiadania czegokolwiek. Bo jeśli masz bogactwa - tumaczył - zaraz ktoś zechce je zagarnąć, więc potrzebujesz też żołnierzy, by ich bronili. I stąd biorą się wojny...
Właściwie raj nie jest potrzebny, skoro jest Asyż. Mogłabym tam spędzić wieczność, malując kwiatki na suvenirowej ceramice. Bo tam jest taki spokój. Pokój. Pokój serca.
Living for today.
Od czasów Franciszka społeczeństwa wyrosłe na gruncie chrześcijaństwa zasypały, przynajmniej częściowo, wiele podziałów. Na białych i czarnych, na nisko i wysoko urodzonych, na będących czyjąś własnością i wolnych. Nawet na chrzczonych i niechrzczonych. Dostrzeżono podmiotowość dzieci, człowieczeństwo kobiet. Papież Jan Paweł przeprosił za dyskryminację i marginalizację, będące wynikiem postaw, których winni byli chrześcijanie.* To ciekawy zbieg okoliczności, że jutro, w trzynastą rocznicę tych historycznych przeprosin zacznie się konklawe, które wybierze kolejnego następcę.
Zastanawiam się tylko który - i czy któryś w ogóle - przeprosi za cierpienie, którego na skutek postaw chrześcijan doświadczali i wciąż doświadczają ludzie, których symbolem, poza Italią, jest tęczowa flaga.
You may say, I'm a dreamer.
But I'm not the only one.
_______________
* "Módlmy się za wszystkich, których ludzka ludzka godność została
zraniona, a prawa podeptane; módlmy się za kobiety tak często poniżane i
dyskryminowane, i uznajemy, że istnieją formy biernego przyzwolenia, za
które winy ponosili również chrześcijanie".
"Boże, nasz Ojcze, Ty stworzyłeś człowieka, mężczyznę i kobietę, na
swój obraz i podobieństwo i zechciałeś, aby istniała wielość narodów w
jedności ludzkiej rodziny; czasem jednak równość Twoich dzieci nie była
uznawana, a chrześcijanie stawali się winni postaw, które prowadziły do
zepchnięcia innych na margines lub poza nawias społeczeństwa, pozwalali
bowiem na dyskryminację z powodu różnic rasowych albo etnicznych." Dzień Przebaczenia, Watykan, 12 marca 2000.